I znowu okazało się, że z kondycją u mnie nie najlepiej... dobrze, że nie spodziewałem się tak szybkiej poprawy :P
- przysiad MDS (5 x fronty + 10 x przysiad): 40/15, 62.5/15, 72.5/15, 82.5/15
- wspięcia na palce: 2 x 110/25
- martwy ciąg MDS (5 x rwaniowy + 10 x klasyk): 80/15, 90/15, 100/15
- rowerek: 7min
Dzisiaj kondycyjnie naprawdę dobrze się zajechałem. Problemy były przy siadach - lekkie bóle obu kolan (lewe jeszcze zrozumiem, bo kiedyś faktycznie nadwyrężyłem, ale prawe?), na szczęście minimalna zmiana ustawienia nóg pozwoliła dokończyć siady. Przy ciągach jeszcze jest mały zapas. Na koniec wpadłem na pomysł, żeby siąść sobie na rowerek i podreptać 30min... i na zamiarach się skończyło, 7minut minęło i sobie darowałem (nogi zajechane, kolka... starość).
Do następnego.