Ledwo wróciłem do domu i już mi ochota na trening zaczęła mijać, ale się zmusiłem i nie żałuję.
- podciąganie (wąski podchwyt, ostatnia wąski nachwyt): cc/10, cc/10, cc/10
- SS2: wyciskanie leżąc: 40/15, 47.5/15, 55/15
- SS2: wiosłowanie sztangą (nachwyt, szerokość jak do wyciskania): 40/15, 47.5/15, 55/15
- podciąganie sztangi do sutów (szeroki chwyt): 30/15, 32.5/15, 35/15
- uginanie ramion ze sztangą (nachwyt): 20/15, 22.5/15, 25/15
Wszystko ładnie miło, ale na dipsy już sił specjalnie nie miałem i zrobiłem od razu uginanie ramion. Łapki znowu porządnie się napompowały... chociaż pamiętam jeszcze takie treningi kiedy nie miałem sił (ani zasięgu), żeby zdjąć koszulkę, a co dopiero założyć... ehh, to były piękne czasy ;)
Do następnego.