Pomimo ponownego pojawienia się stada sezonowców udało mi się dorwać do sztangi i odpowiedniej ilości krążków :D To był całkiem udany trening.
- martwy ciąg (rozgrzewka): 70/10, 90/5, 110/5, 130/5
- martwy ciąg (zasadnicze): 150/3, 170/3, 190/3(B)
- martwy ciąg (single): 3 x 200/1(B)
- wiosłowanie sztangą (nachwyt): 3 x 90/8
- rotory: 3 x 8/8
- skłony na ławeczce rzymskiej: 3 x 15/12
Pas założyłem dopiero przy 190, wcześniej jakoś tak nie wydawał się potrzebny, a i lżej się robiło ;) Ciężar większych problemów nie sprawiał, więc poszło to w miarę płynnie. Pozostałe ćwiczenia też bez większych problemów :)
Dziękuję za uwagę. Niech moc będzie z wami, motywacji nie braknie itp. itd. Do następnego.