Na siłownię wrócili przeklęci "sezonowcy"... nie dość, że wrócili to chyba jeszcze się zmówili, żeby przyjść na tę samą godzinę i zająć wszystkie szafki (niby tylko 22 są, ale zawsze było ich pod dostatkiem). Na szczęście udało się jedną dorwać i jakoś trening zrobić.
- wyciskanie wąskie: 50/10, 60/5, 70/5, 80/5, 90/5
- wyciskanie żołnierskie: 30/10, 40/5, 45/3, 50/12
- wyciskanie żołnierskie (dobicie): 5x 35/10
Jak już dorwałem się do sztangi to trening dalej już bez większych problemów przebiegł... to będzie ciężki miesiąc... byle nie dłużej.
Dziękuję za uwagę. Niech moc będzie z wami, motywacji nie braknie itp. itd. Do następnego.