Tak, takiego treningu potrzebowałem :D Dzisiaj był pierwszy trening w tym cyklu, który naprawdę sprawił mi przyjemność ;)
- martwy ciąg (rozgrzewka): 60/10, 90/5, 110/5, 130/5
- martwy ciąg (zasadnicze): 150/5, 170/3(B), 190/1(B)
- martwy ciąg (single): 3 x 200/1(B)
- wiosłowanie sztangą (nachwyt): 5 x 90/5
- rotory: 3 x 8/10
Energii miałem pod dostatkiem (pomimo kiepskiego wczorajszego jedzenia, a dzisiaj w sumie też nie wielkiego - na szczęście woda treningowa doładowana węglami). Lekkie problemy pojawiły się dopiero kiedy na sztandze było już 200kg... sztanga trochę walczyła, ale dałem radę :D
Dziękuję za uwagę. Niech moc będzie z wami, motywacji nie braknie itp. itd. Do następnego.