Dzisiaj doszedłem do pewnego wniosku... poranne treningi robię tylko do końca stycznia, potem już przerzucam się na wieczorne.
- martwy ciąg (rozgrzewka): 60/10, 90/5, 110/5, 130/5
- martwy ciąg (zasadnicze): 145/5, 165/3(B), 185/1(B)
- martwy ciąg (single): 3 x 195/1(B)
- wiosłowanie sztangą (nachwyt): 5 x 90/5
- rotory: 3 x 8/10
- skłony na ławeczce rzymskiej: 3 x 20/8
Siły nie brakowało, ale coraz ciężej mi wstać rano, żeby na 8 iść. Treningi robią się coraz cięższe, więc będzie potrzebna pewna asekuracja... przynajmniej do siadów. Dzisiaj zrobiłem pełny trening w niecałe 1.5h, więc źle nie jest. Same MC zajęły mi dobre 50min :D
Dziękuję za uwagę. Niech moc będzie z wami, motywacji nie braknie itp. itd. Do następnego.