Znowu przyzwyczaić się do wstawania na poranne treningi... lekko nie będzie, ale jakoś daję radę. W końcu na siłownię trzeba iść, nie ma opier*****.
- martwy ciąg (rozgrzewka): 60/10, 90/5, 110/5
- martwy ciąg (zasadnicze): 125/5, 145/5, (B)165/5
- wiosłowanie sztangą (nachwyt): 5 x 90/5
- rotory: 3 x 7/12
- skłony na rzymskiej: 5 x 0/10
Dzisiejszy trening zrobiony planowo i jakimś sposobem za dużo czasu na niego nie poświęciłem (1h 10min).
Dziękuję za uwagę. Niech moc będzie z wami, motywacji nie braknie itp. itd. Do następnego.