Dzisiaj wypadł mi wieczorny trening. Jakoś samopoczucie specjalnie lepsze nie jest, może jedynie mniej śpiący jestem, ale z rana i tak szybko się wybudzam :P Trening trochę przegadany i na aeroby czasu nie starczyło... mi to tam specjalnie nie przeszkadza ;)
- wyciskanie leżąc (rozgrzewka): 50/10, 60/5, 70/5
- wyciskanie leżąc (zasadnicze): 75/3, 85/3, 95/3
- wyciskanie leżąc (single): 3 x 100/1
- docisk: 2 x 110/5
- wyciskanie hantli (skos góra): 22/10, 25/10, 3 x 27/10
- dipsy: 0/15, 0/13, 0/12
To był udany trening, trochę za dużo gadania, ale udany. Wszystko idzie planowo i mam nadzieję, że progresja też będzie postępowała zgodnie z planem ;)
Do następnego.